Warhounds Zapowiedź rozgrywki: XCOM spotyka Jagged Alliance w Afryce
Patrik wyjechał do Afryki, by podjąć kontrakt na uratowanie prezydenta. Ostatecznie dowodzi jednostką najemników, kradnie tankowiec i ratuje narody kontynentu przed tajemniczym nowym mocarstwem wojskowym w połączeniu XCOM i Jagged Alliance...
Gdybyś dał mi pieniądze za każdą taktyczną turową strategię, w którą grałem przez lata, dziś byłbym bogaty. To fantastyczny gatunek, często tak ograniczony pod względem skali, że zachowuje zarówno głębię, jak i dostarcza świetnych doświadczeń, nie robiąc się zbyt rozwlekłym. Oczywiście są wyjątki, jak XCOM, gdzie czas gry jest znacznie dłuższy. Warhounds to ekscytująca próba pozwolenia ci kontrolować najemników walczącą o przyszłość Afryki. Tajemnicza grupa zaczęła rozbijać kraj za krajem i próbuje podbić cały kontynent. Zostajesz wysłany, by uratować jednego z ostatnich żyjących prezydentów w jednym z krajów i stawić czoła temu zagrożeniu.
W tej wersji zapowiedziowej wybór był dość ograniczony. Spędziłem czas na trzech odrębnych misjach w pierwszych momentach gry. Zostajesz przylatany, by pomóc ryczącemu prezydentowi z karabinem maszynowym, a pierwsze dwie misje służą jako tryb treningowy. Pierwsza myśl była taka, że przypomina XCOM i Jagged Alliance. Niestety, nie jest tak dobra jak tamte, ale pod pewnymi względami wydaje się być rozrywkową alternatywą. Jeśli potrafisz znieść fatalne dialogi z dziwnymi doborami słów i żenujące, macho stylizacje, możesz docenić rozgrywkę. Nie żartuję, mówiąc, że dialogi są żenujące; bywały momenty, gdy chciałem schować głowę pod biurkiem komputerowym. Wątpliwa aktorska aktorstwo, nagrywana na różnych poziomach głośności, przyczynia się do dialogów, które trudno docenić. Niestety, w tej grze działa tylko kilku aktorów głosowych, a nawet oni mają kontrowersyjne słowa do powiedzenia. Oznacza to, że aspekt Jagged Alliance nie może tak naprawdę nieść tej gry.
Jednak jeśli cenisz taktyczną walkę turową, to jest całkiem nieźle. Rozgrywka opiera się na pełnej i pół osłonie. Możesz wyposażyć swoich żołnierzy w kamizelki ochronne, różne rodzaje broni, granaty ręczne i wiele więcej. Dopiero w trzeciej misji mogliśmy przetestować ograniczoną ilość tego materiału. Doceniam możliwość obracania kamery, systemu ruchu i strzelania. Podobnie jak w nowoczesnych grach XCOM, możesz się poruszać i strzelać, strzelać dwa razy lub poruszać się dalej. Są też umiejętności pozwalające zarówno sprintować, jak i strzelać. Pod tym względem uważam, że Warhounds działa dobrze. Niestety, nie mogę tego samego powiedzieć o przeciwnikach komputerowych w tej wersji testowej. Przeciwnicy często podejmowali dość niezdarne decyzje, narażając się na niebezpieczeństwo, i nie było trudno ich pokonać.
Zakładam, że wzmocnią je bardziej ochronne kamizelki, lepszą broń i umiejętności. Jednocześnie już mogę ostrzec, że przeciwnicy komputerowi mają trudności z poprawnym graniem. Często kończysz w lepszej pozycji i możesz szybko zniszczyć przeciwników. Trochę za wcześnie, by zbyt surowo to krytykować, bo testowaliśmy tylko początkowe poziomy. Nie jest też jasne, jaką różnicę będą miały poziomy trudności dla rozgrywki. Same bitwy to tylko jeden z aspektów gry. Jest też tryb związany z budową baz, rekrutacją i zarządzaniem pieniędzmi. Pozostaje do zobaczenia, czy całość będzie dobra, i wierzę, że to zadecyduje o sukcesie lub porażce tytułu. Z tego, co do tej pory testowałem, nie jest to obiecująca gra. Wydaje się to stare i jakby konkurencja już zrobiła to lepiej. Jednocześnie może to zaowocować ciekawym tytułem, mocno inspirowanym tym, co było wcześniej, i nie wprowadzającym nic zupełnie nowego. Czasem więcej tego samego może działać doskonale i właśnie o to mnie chodzi w Warhounds.
Jestem bardzo ciekaw, jak baza na pokładzie statku będzie współdziałać z resztą gry. Jak zarobisz pieniądze i jak wszystko to będzie ze sobą współgrać? Nie wiemy jeszcze, ile z misji jest ogólnych, a ile wykonanych na zamówienie. Sama fabuła opiera się wyłącznie na założeniu tych trzech misji. Trzeba jednak przyznać, że wszystko wydawało się znajome. Nic szczególnego nie wyróżniało się w tym tytule poza jej otoczeniem. Afryka to kontynent, który rzadko jest używany w grach komputerowych, co uważam za trochę szkoda. Moim ulubionym z serii Far Cry jest chyba nadal druga część, dzięki scenerii, fabule i fajnym elementom rozgrywki, których seria nie wykorzystała w ten sam sposób od tamtej pory.
Chociaż miałem zastrzeżenia do dubbingu i pisanych dialogów, muzyka jest odpowiednia. Broń też brzmi dobrze, a z tego, co udało mi się wykorzystać, wybór jest mimo to bardzo zróżnicowany. Grafika nie oferuje gry, którą pochwaliłbyś za oprawę wizualną, ale wygląda całkowicie akceptowalnie mimo dziwnych animacji twarzy. Technicznie rzecz biorąc, jest dość przestarzała pod względem skutków i zniszczenia środowiska. Jednak nie uważam, że jest niegrywalna, a momentami wygląda dobrze. Niestety, piękne obrazy zastępują okropne animacje i tekstury o niskiej rozdzielczości. Chciałbym jednak zaznaczyć, że widziałem zarówno gorsze, jak i lepsze przykłady w tym gatunku. Typowym przykładem w tej grze są przerywniki filmowe. Mogą wyglądać kompletnie dziwnie przez kąt kamery. W jednym z budynków spotkałem nowy typ wroga z nożem. Ten złoczyńca przez całą sekwencję miał twarz zakrytą ręcznikiem o niskiej rozdzielczości. Jest wiele takich rzeczy, które psują ogólne wrażenia.
Warhounds to gra o pieniądzach i najemnikach rozgrywająca się w świecie XCOM. Postacie mówią trochę jak w Jagged Alliance i nie raz życzyłam sobie, żeby po prostu były ciche. Z drugiej strony lubiłem rzucać granatami, trafiać trudnego do trafienia przeciwnika i flankować w odpowiedni sposób. Środowiska zawierają także domy, dachy i wiele więcej, co pozwala na swobodne poruszanie się i wiele strategii. Niestety, miałem wrażenie, że przeciwnicy komputerowi nie wykorzystali tego w darmowych misjach. Na poziomach szkoleniowych wykonują się określone instrukcje od programistów, abyś mógł nauczyć się podstaw. To oznacza, że trudno o nich cokolwiek powiedzieć. Jestem ostrożnie optymistycznie nastawiony do tego tytułu. Jednak nawet w teście przedpremierowym są oczywiste problemy, których nie jestem pewien, czy Everplay DMCC może naprawić przed pełną premierą. Jeśli interesujesz się XCOM i Jagged Alliance, warto zwrócić uwagę na ten tytuł. Jednak nie wydaje się to tytuł, który przewyższy te klasyki, lecz raczej oferuje więcej tego samego. Z tego, co testowałem, obawiam się, że będzie to tylko przeciętne lub niemal dobre doświadczenie. Jednak bardzo chciałbym, żeby mnie to obwinęło, bo lubię tego typu gry.







