Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
HQ
Gamereactor
Videos

GRTV News - Glen Schofield ogłosił przejście na emeryturę z branży gier wideo

Twórca Dead Space i weteran Call of Duty przechodzi na emeryturę po 35 latach.

Audio transcriptions

"Cześć, witaj znowu w GLTV News. Jestem Alex i jak zawsze przedstawiam najświeższe i najciekawsze wiadomości z popołudnia dotyczące gier, technologii, rozrywki – cokolwiek lubisz, a właściwie cokolwiek kochasz – zawsze znajdziesz to tutaj, w GLTV News, a także w całej sieci Gamereactor ."

"Jeśli więc podoba ci się to, co widzisz, i chcesz zobaczyć więcej, koniecznie zajrzyj na Gamereactor gdziekolwiek to przeglądasz, żeby znaleźć więcej recenzji gier, zapowiedzi gier, recenzji filmów, recenzji seriali, ekskluzywnych materiałów, wywiadów, wiadomości ze świata, wiadomości sportowych i oczywiście wielu innych rzeczy.
Nie przedłużając jednak, dzisiaj porozmawiamy o smutnym odejściu Glenna Schofielda, człowieka, który stworzył „Dead Space”, człowieka, który pomógł serii „Call of Duty” stać się tym, czym jest dzisiaj."

"Po 35 latach w branży gier odchodzi od codziennej pracy związanej z tworzeniem gier.
Stało się to kilka lat po tym, jak Schofield wydał Callisto Protocol, coś w rodzaju duchowego następcy, a także kilka lat – a może nawet rok – po tym, jak, o ile się nie mylę, próbował znaleźć wydawców dla projektu, nad którym pracował razem z córką."

"Potwierdził to w filmiku na LinkedIn, gdzie powiedział, że po 35 latach pracy w branży gier, wycofał się i nie zamierza już zajmować się nowymi pomysłami, tworzeniem, grami, projektami ani niczym podobnym z tej dziedziny.
Więc w zasadzie tak, dzięki Glenn za poświęcony czas, a Ben napisał tu fajny, krótki hołd dla jego kariery."

"Zasłynął najpierw dzięki pracy w Visceral Games, gdzie stworzył „Dead Space”, a potem rozwinął serię „Call of Duty”, pracując nad takimi hitami jak „Call of Duty: Modern Warfare 3”, pierwszą część, „Call of Duty: Advanced Warfare” i „Call of Duty: World War 2”, a potem założył Striking Distance Studios z byłymi kolegami, którzy potem zajęli się tworzeniem grę „The Callisto Protocol”. Samo Striking Distance miało, jak sądzę, dość ciężki okres po premierze „The Callisto Protocol”, bo gra po prostu nie zyskała popularności wśród szerszej grona odbiorców z powodu raczej średnich recenzji."

"Ale tak, to trochę cios. Myślę, że to zły znak dla całej branży, że ktoś, kto spędził w niej 35 lat i najwyraźniej wciąż miał pomysły, to nie wygląda na to, żeby Schofield się wypalił z powodu braku pomysłów – raczej, przynajmniej jeśli śledzisz sytuację z Schofieldem już od jakiegoś czasu, to wygląda na to, że on miał pomysły, próbował je przekazać już od czasów „Callisto Protocol”, ale po prostu nie spotkał się z żadnego odzewu, co jest ogromną szkodą, jeśli pomyślisz o tym, jak wygląda branża gier dzisiaj, a zwłaszcza jeśli chodzi o takie rzeczy jak horrory – czy w ogóle mielibyśmy horrory poza wielkimi seriami, jak „Resident Evil” czy „Silent Hill”, gdyby nie „Dead Space” która w pewnym sensie wytyczała kierunek, zwłaszcza w horrorach science fiction i tego typu grach, ale tak oczywiście Schofield ma przed sobą, miejmy nadzieję, większe i lepsze wyzwania, a przynajmniej trochę więcej jasności i spokoju ducha, odchodząc z branży gier w jej obecnym stanie, która w najlepszym razie przechodzi ogromną fazę przejściową, a w najgorszym – jest przygnębiająca dla wielu osób, zwłaszcza dla samych twórców gier."

"Więc tak, dzięki, Glenn, za wszystkie gry, które stworzyłeś, i mam nadzieję, że czeka cię jeszcze większych i lepszych rzeczy.
Dajcie znać, jaka jest wasza ulubiona gra Grega Schofielda, a do zobaczenia jutro na kolejne recenzje GRT."

"Do widzenia."

Wiadomości GRTV

Więcej

Video

Więcej

Zwiastuny filmów

Więcej

Zwiastuny

Więcej

Wydarzenia

Więcej