The Drama
Połączenie Zendayi i Roberta Pattinsona tworzy film tak dobry, jak można się spodziewać.
Miłość nie zawsze jest łatwa, ale niezwykle rzadko zdarza się, by była tak trudna, jak w A24 The Drama. W rolach głównych Robert Pattinson i Zendaya, film opowiada o parze mającej się pobrać i o nowo odkrytej tajemnicy, która grozi zagrożeniem ich małżeństwa, zanim jeszcze się zacznie.
Zaczynamy od uroczego spotkania, gdy Charlie (Pattinson) podchodzi do Emmy (Zendaya) w kawiarni. Jej częściowa głuchota prowadzi do uroczej historii, jakiej można by się spodziewać po komedii romantycznej z początku lat 2000., a pierwszy etap filmu prowadzi nas przez ten miłosny aspekt takiego związku. Pierwsze randki, wspólne zamieszkanie, świetny seks – wszystko idzie dokładnie tak, jak można się spodziewać. Nawet jeśli wiesz, że coś pójdzie nie tak, miło jest to, że nie ma nic cynicznego w miłości, jaką dzielą te dwie postacie. Film zachęca nas do śmiechu z Charliego i Emmy wielokrotnie, ale nigdy z samej myśli, że mogą być zakochani. To nie są dwaj młodzi idioci zaślepieni fizycznym przyciąganiem, które do siebie czują, którzy musieli się rozstać przy pierwszych oznakach prawdziwych kłopotów.
Najlepiej wejść wThe Drama to na ślepo, więc nie zdradzę centralnego zwrotu akcji, który wywraca życie tej pary do góry nogami, ale to coś, co na pewno skłoni ciebie i twojego partnera do dyskusji, czy bohaterowie powinni byli zostać razem w drodze do domu.
The Drama jest pełne momentów, tematów i postaci godnych dystrybutora wody. To naprawdę bogaty tekst, z wystarczającą ilością dodatkowych szczegółów, by wypełnić tuzin "czy to zauważyłeś?" YouTube Shorts lub Reels. Szczególnie podobało mi się, jak włosy Pattinsona stawały się coraz bardziej opadłe, gdy jego stan psychiczny się pogarszał. Nie sądzę jednak, żebym chciał go oglądać ponownie w najbliższym czasie. Film jest genialnie żenujący, z momentami, w których albo się śmiejesz, albo cofasz się na krzesło jak ślimak wracający do skorupy, gdy The Drama coraz bardziej ujawnia sekrety pary w publicznych sytuacjach, a coraz więcej osób zaczyna poznawać straszny moment, który sprawił, że Pattinson i Zendaya zaczęli kwestionować swoje wspólne życie.
Naprawdę nie spodziewałem się, że The Drama będzie tak celowo zabawne, jak jest. Biorąc pod uwagę tytuł i zaangażowanych aktorów, spodziewałem się filmu bardziej przesiąkniętego, cóż, dramatem. Jednak The Drama jest tak dobrze zmontowany i nakręcony, że nie sposób powstrzymać śmiechu, nawet jeśli wiesz, że nie powinieneś. Są tu momenty przerywne fragmenty, które pasują do odcinka Family Guy, a jednak nigdy nie umniejszają one emocjonalnej wagi i rdzenia filmu. Jeśli już, to komedia sprawia, że wszystko wydaje się bardziej realne, jakby postacie nie były stworzone do konfliktu, lecz istniały jako prawdziwe osoby, pozwalając nam na chwilę zajrzeć do ich życia.
Zendaya i Robert Pattinson świetnie wcielają się w Emmę i Charliego, choć szczególnie chciałbym podkreślić Zendayę jako wyróżniającą się osobę. Tak jak w Challengers, Zendaya udowadnia, że choć jest jedną z największych gwiazd na świecie, potrafi być całkowicie wiarygodna jako ktoś inny. To część jej pracy jako aktorki, ale czasem gwiazdy rosną tak dobrze, że trudno sobie wyobrazić, by grały kogoś innego niż życie. Jednak Emma jest osobą realistyczną, realistyczną, na której opiera się główny konflikt filmu. Być może słyszeliście kontrowersje wokół niektórych aspektów filmu, których nie będę podkreślał ze względu na spoilery, ale nawet przy tematach, które balansują na linie nad otchłanią zmienności, Zendaya dźwiga ciężar filmu jak pusty worek. Pattinson jest genialnym roztrzepanikiem jako Charlie, zbyt często pogrążonym we własnym nadmiernym rozmyślaniu, co prowadzi do tworzenia najgorszych scenariuszy, jakie sobie wyobrażał.
The Drama to fenomenalny film skupiony na postaciach. Jest zabawny, emocjonalny i znakomicie zmontowany. Chyba najbardziej podobał mi się w niej romantyczny element. Jak mówiłem na początku, w tym filmie jest przekonanie, że prawdziwa miłość istnieje, i to stanowi centralny motyw nadziei, który pomaga odpowiedzieć na pytania, czy można odkupić ludzi, kłamstwo leżące w centrum filmu. Chcę kochać ten film całym sercem, ale kontrowersje wokół relacji reżysera Kristoffera Borgliego z nastolatkiem, gdy był po dwudziestce, to utrudniają mi pozostawić w ustach gorzki posmak, gdy tak stanowczo chwalę film.




