Polski
Gamereactor
recenzje
Resident Evil 3

Resident Evil 3

Najnowsza produkcja Capcomu nie tylko wyznacza nowy standard remake'ów jako takich, ale też podnosi poprzeczkę w całym gatunku survival horrorów.

Oglądasz

Preview 10s
Next 10s
Reklamy
Resident Evil 3

Na przestrzeni lat granice pomiędzy terminami „remaster" a „remake" były rozmyte, przynajmniej dopóki Capcom pokazał światu, jaka jest różnica, kiedy światło dzienne ujrzała nowa wersja Resident Evil 2. Studio dostosowało oryginał do obecnych standardów, zmieniając scenariusz, przebudowując mechaniki rozgrywki oraz, oczywiście, tworząc oprawę audiowizualną od zera. Sukcesowi gry zdecydowanie pomógł element zaskoczenia, jak więc radzi sobie Resident Evil 3, skoro już wiemy, czego spodziewać się po tym tytule? Ano radzi, i to naprawdę bardzo dobrze.

Wyraźnie widać, że prace nad Resident Evil 3 rozpoczęto już podczas produkcji „dwójki", dlatego też gra korzysta w dużym stopniu z tego samego przepisu. Weźmy na przykład fabułę. Ci z was, którzy grali w Resident Evil 3: Nemesis, mogą sądzić, że wiedzą, czego się spodziewać. Nie spoilując, możemy powiedzieć, że są w błędzie. Remake wprowadza wiele zmian, które zaskoczą fanów serii, a jednocześnie naprawiają niektóre dziury fabularne. Nie oznacza to, że cały tytuł jest wart Oscara, bo chociażby relacja Jill Valentine z Carlosem Oliveirą bywa dość niezręczna i płaska. RE3 decyduje się także na większe cięcia i przeróbki względem oryginału niż ubiegłoroczna odsłona i niektóre z nich nie przypadną do gustu tradycjonalistom.

Resident Evil 3

Mimo to scenariusz jest bardziej niż angażujący. Fabuła wciągnęła nas tak bardzo, że całość ukończyliśmy już podczas pierwszej sesji. Długość rozgrywki jest jednak czymś, co prawdopodobnie podzieli graczy. Nam ukończenie wątku głównego na wysokim poziomie trudności przy nad wyraz dokładnej eksploracji zajęło około dziewięciu godzin, więc czas ten można by skrócić jeszcze nawet o połowę. Do recenzji zdążyliśmy przejść grę trzykrotnie i możemy stwierdzić, że jej długość odpowiada nieco większemu ukierunkowaniu na akcję. Naszym zdaniem jakość w stosunku do ilości jest tu bardzo wyważona i nie mamy co do tego żadnych zażaleń, choć to naturalne, że im więcej dobrego, tym lepiej.

Tak, remake bardziej skupia się na akcji niż jego poprzednik, ale nie tak bardzo, jak można się było obawiać. Tam, gdzie pierwsza połowa zapewnia absolutnie niesamowitą i ciężką atmosferę, a zombie tylko czekają na twój błąd, ostatnia część gry nagle zamienia gracza w Rambo, co rusz nasyłając na niego bossów i silnych wrogów. Nie jest to nasz ulubiony aspekt produkcji, nawet jeśli sterowanie i walka są jeszcze bardziej satysfakcjonujące niż ostatnim razem.

Resident Evil 3

Zwłaszcza mechanika uników. Jeśli klikniemy przycisk uniku w odpowiednim czasie, Jill lub Carlos będą w stanie uciec przed zombie. Jeżeli wymierzymy czas perfekcyjnie, uda nam się spowolnić czas i automatycznie trafić w słaby punkt wroga. Nawet przy trzecim przejściu jest to zawsze tak samo satysfakcjonujący i ekscytujący proces.

Pozytywną stroną tego nadmiaru akcji jest więcej opcji do zabawy. Racoon City jest wypełnione wybuchowymi beczkami i generatorami, które paraliżują duże grupy zombie. Nasi bohaterowie nawet zdali sobie w końcu sprawę, że dobrym pomysłem byłoby noszenie ze sobą dobrze wykonanego noża, który nie niszczy się po kilku uderzeniach i jest przydatny szczególnie przy skrzynkach z bronią i amunicją lub podstępnych wrogach udających martwych.

Resident Evil 3

W odbiorze gry bez wątpienia pomaga niesamowita oprawa audiowizualna. Komu udałoby się zachować spokój, widząc - niemal czując - każdą kroplę śliny wylewającą się z przerażająco realistycznych ust zombie, lub gdy muzyka dokładnie wie, że nadszedł czas, by zestresować odbiorcę nagłym uderzeniem czy wysokim dźwiękiem? Dodajmy do tego jeszcze mistrzowskie animacje trupów reagujących na każdy postrzał czy dźgnięcie nożem, a silnik RE Engine sprawi, że poczujemy się jak w niebie (o ile niebo może być wypełnione zombie). Żadna inna gra typu survival horror dostępna na rynku nie oferuje tak wysokiej jakości, jeśli chodzi o prezentację.

Cholera, nawet poddawany wcześniej wątpliwościom przeprojektowany Nemesis zrobił na nas wrażenie. Nie żebyśmy mieli dużo czasu, żeby się temu przyjemniaczkowi przyjrzeć. To wielkie stworzenie wprost emanuje śmiercią i niebezpieczeństwem od pierwszej sekundy, a każde kolejne spotkanie z nim jest jeszcze gorsze. Capcom postanowił zrezygnować ze stale obecnego zagrożenia, jakie stanowił Pan X w Resident Evil 2, zamiast tego decydując się na oskryptowane sceny z Nemesisem. Chociaż może to niektórych rozczarować, nam podoba się takie podejście. Dzięki temu możemy zapomnieć o wielkim, złym, nużącym wrogu, który co rusz blokuje dostęp do lokacji i rujnuje zabawę, czyniąc ją po prostu uciążliwą. Każde spotkanie z Nemesisem wydaje się wyjątkowe i to od gracza zależy, w jaki sposób przed nim ucieknie, by dostać się do bezpiecznej strefy. I znowu, dzięki oskryptowaniu tych spotkań każde z nich staje się coraz bardziej szalone na różne sposoby, których nie będziemy tutaj zdradzać.

Resident Evil 3

Recenzowany tytuł nie jest jednak idealny i wciąż zmaga się z niektórymi wadami swojego poprzednika. Jak wspomniano, Resident Evil 3 to jedna z najlepiej wyglądających gier, jakie kiedykolwiek widzieliśmy, ale nawet na Xboksie One X nie potrafi utrzymać stałej liczby klatek na sekundę. Zwykle nie stanowi to większego problemu, ale są pewne momenty, w których brak płynności niszczy poczucie immersji.

Innym aspektem, który może psuć narastającą atmosferę, jest założenie designerskie, polegające na tym, że wrogowie, którzy powinni zostać aktywowani, gdy gracz spełni określone kryteria, pojawią się nawet jeśli ten wcześniej podziurawi ich ciała niczym ser szwajcarski. W pewnym sensie jest to zrozumiałe, ponieważ możliwość przedwczesnego zabicia niektórych przeciwników zrujnowałaby niektóre fabularne momenty, ale wciąż rozczarowuje fakt, że deweloperzy nie pokusili się o bardziej subtelne rozwiązanie.

Resident Evil 3

Tym, którzy mieli okazję zagrać w Resident Evil 2, nie umknie widoczny recykling assetów. Część z nich stanowią miłe odniesienia, które wywołują uśmiech na twarzy, podczas gdy inne są wyraźnym dowodem na to, że obie gry były tworzone przez ten sam zespół mniej więcej w tym samym czasie, w tym podobne modele zombie i lokacje. Nie jest to szczególnie problematyczne - nam nawet wydało się zabawne, że spotkaliśmy bliźniaka zombie dziesięć sekund po tym, jak zabiliśmy jego brata - jednak może przeszkadzać purystom.

W końcu możemy przejść do wspomnianych na początku zmian i cięć w porównaniu do oryginału. Remake Resident Evil 3 stanowi swoistą reinterpretację pierwowzoru, nie tylko jego ładniejszą wersję. Czasami wprowadza zupełnie nowe wątki fabularne, sporo niewidzianych wcześniej typów wrogów - scenariusz jest naprawdę odmienny, a zastosowane zabiegi z pewnością podzielą fanów oryginału.

Resident Evil 3

Biorąc to wszystko do kupy, wszelkie mankamenty wydają się nam mało znaczące. Resident Evil 3 po raz kolejny udowadnia, że Capcom jest królem remake'ów. Fani, którzy oczekiwali po tytule ładniejszej wersji Resident Evil 3: Nemesis, mogą poczuć się nieco rozczarowani wprowadzonymi zmianami, ale nas cieszy, że deweloper się na to odważył. Wszystkie te niespodzianki i cięcia sprawiają, że można odnieść wrażenie, jakby po raz pierwszy grało się w RE3. Nowości pozwalają usiąść wygodnie i cieszyć się niesamowitą atmosferą, potęgowaną przez oszałamiającą oprawę audiowizualną, dobrze zrównoważone sekwencje akcji i horroru, usprawnione sterowanie, ciekawe odniesienia i easter eggi. Całość od pierwszych chwil przyciąga mocno i nie wypuszcza ze swoich objęć aż do napisów końcowych. Nie spodziewajcie się nie wiadomo jak długiej (chyba że spędzicie dziesiątki godzin w wieloosobowym Resident Evil Resistance) ani przełomowej gry, ani nawet gry pozbawionej problemów technicznych. Resident Evil 3 to po prostu fantastyczna kontynuacja jednej z najlepszych gier 2019 roku.

09 Gamereactor Polska
9 / 10
+
Niesamowita oprawa audiowizualna; świetne sterowanie; wyważone tempo rozgrywki; wiele do zrobienia i znalezienia.
-
Niektóre zmiany rozczarują fanów oryginału; kilka błędnych założeń designerskich; drobne problemy techniczne.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Resident Evil 3Score

Resident Evil 3

RECENZJA. Przez Eirik Hyldbakk Furu

Najnowsza produkcja Capcomu nie tylko wyznacza nowy standard remake'ów jako takich, ale też podnosi poprzeczkę w całym gatunku survival horrorów.



Wczytywanie następnej zawartości


Cookie

Gamereactor korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość przeglądania naszej strony internetowej. Jeśli kontynuujesz, założymy, że jesteś zadowolony z naszych zasad dotyczących plików cookie.