Pokémon FireRed/LeafGreen (Nintendo Switch)
Minęło ponad 20 lat od premiery jednego z najlepszych remake'ów Pokémonów, ale czy warto grać na Nintendo Switch?
Pokémon FireRed i LeafGreen to fantastyczne klasyczne gry GBA, które pojawiły się w połowie trzeciej generacji Pokémonów, tuż po Ruby i Sapphire, ale przed Emerald. Ta nowa podróż do Kanto oferuje wiele ulepszeń typowych dla trzeciej generacji Pokémonów, rozszerzoną fabułę, nowe starcia z legendarnymi Pokémonami oraz nowy sposób zdobywania klasycznych Pokémonów, które nie były dostępne w żaden inny sposób na GBA.
Nostalgiczna podróż
Aby uczcić 30-lecie Pokémonów, te edycje powróciły jako porty na Nintendo Switch i choć klasyczne doświadczenie pozostało nienaruszone, a rozgrywka pozostała taka sama, te porty nie mają ulepszeń dostępności ani opcji wyświetlania. Bardzo cieszyliśmy się nostalgiczną podróżą po regionie Kanto: wszystko wciąż tam jest. Musimy zebrać wszystkie osiem Odznak Gym, wygrać Ligę Pokémon, udaremnić plany Team Rocket i oczywiście złapać je wszystkie. Po pokonaniu Ligi Pokémon otrzymujemy Narodowy Pokédex i mamy możliwość spróbowania złapania wszystkich 386 Pokémonów z trzeciej generacji (choć bez Ruby, Sapphire i Emerald jest to obecnie niemożliwe), a wydarzenia pozwalające złapać Ho-Oha i Lugię zostały nawet aktywowane po raz pierwszy w historii.
Jednak jako fan Pokémonów, to za mało. To wygląda na "prosty port" i niektóre szczegóły nie mają większego sensu. Choć wszystko, co kochaliśmy w tych edycjach, pozostało, a nawet możemy walczyć i wymieniać się Pokémonami z przyjacielem korzystając z bezprzewodowego połączenia Nintendo Switch, granie w trybie TV skutkuje pikselowym obrazem, który utrudnia czytanie tekstu; Nie ma opcji wyświetlania ani filtrów ekranu. Tryb online, w przeciwieństwie do innych gier na GBA na usłudze Nintendo Switch Online, również nie występuje, a kompatybilność z Pokémon Home służy tylko do przenoszenia Pokédexów do Home, a nie do ukończenia Pokédexu w FireRed/LeafGreen. Co więcej, cena 20 € wydaje się wysoka jak na grę praktycznie bez żadnych zmian.
Boli mnie, że muszę wystawić tę recenzję grze, która była częścią mojego dzieciństwa, którą mam bardzo miłe wspomnienia i którą z radością przeżywam na Nintendo Switch (w trybie przenośnym). Ale naprawdę wierzę, że można było zrobić coś znacznie lepiej, a poza ceną, filtry ekranu, pełną kompatybilność z Pokémon Home i funkcje online, dzięki czemu nie trzeba było spotykać się osobiście ze znajomymi, by wymieniać się Pokémonami i walkami, uczyniłoby te porty znacznie bardziej atrakcyjnymi. Jeśli jednak jesteś jak ja, kochasz Pokémony, dorastałeś z nimi i uwielbiasz oryginalne gry z ich piękną grafiką, te gry cię nie zawiedzą. Kanto będzie ci się podobać tak samo jak 20 lat temu.






