Pierwsze wrażenia z Elden Ring: Tarnished Edition: Katastrofa zbliża się do Krainy Pomiędzy
Wypróbowaliśmy arcydzieło FromSoftware na Nintendo Switch 2, handheldzie i Docku, i na żadnym z nich nie odważyłbym się nawet zmierzyć z Patches.
Naprawdę bolało mnie to, że jeden z twoich najbardziej oczekiwanych tytułów (i jedna z najbardziej pożądanych gier przez graczy na Nintendo Switch 2) nie odniósł wielkiego sukcesu na tym, co ma być najbardziej wszechstronną konsolą wszech czasów. Być może słyszałeś lub czytałeś w ciągu ostatnich kilku dni, że Elden Ring ma problemy z Nintendo Switch 2. Cóż, to absolutna prawda, ale zakres tego wyrażenia wykracza poza to.
Byłem jednym z tych szczęśliwców, którzy mogli testować i analizować Elden Ring, odkrywać jego sekrety przed kimkolwiek innym i płakać z frustracji, że zostałem bezlitośnie pobity przez jego wyzwanie i szefów. A jednocześnie zostałem powalony na kolana przez to, co uważam za jedną z najlepszych gier obecnej generacji konsol, nawet poprzedniej, choć z pewnymi licencjami ze względu na moc, której wymaga. Jej piękno pod względem projektu graficznego dorównuje tylko ogromnemu wyzwaniu technicznemu, jakim jest uzyskanie tej gry, z bardzo małą liczbą ekranów ładowania, aby utrzymać równowagę między walką opartą na precyzyjnym sterowaniu a ruchami postaci i wroga. Krótko mówiąc, Elden Ring nie zasługuje na to, co dzieje się z jego przyszłym domem na nowo wydanej konsoli Nintendo.
Jak zapewne się domyślacie, spędziłem dwie i pół godziny w kolejce, czekając na możliwość wypróbowania Hollow Knight: Silksong przez około 15 minut. W tym momencie miałem szansę zająć swoje miejsce w kolejce niezliczonych fanów, którzy wymknęli się i podeszli do małego stoiska, które Bandai Namco ustawiło w okolicy, aby rzucić okiem na grę. "Może nawet uda mi się pokonać pierwszego bossa" – pomyślałem. Ale kiedy tylko dostałem w swoje ręce Nintendo Pro Controller 2 i przygotowałem się do gry w Elden Ring: Tarnished Edition w Docku, zaczęły się problemy. Nawet bez wychodzenia z krypty, a nawet docierania do Limgrave, przyciski wejściowe nie odpowiadały temu, co widziałem na ekranie. Naciskałem przycisk przewracania i zajmowało to około sekundy, zanim postać wykonała polecenie. Prawie sekundę. Jeśli kiedykolwiek grałeś w Souls, możesz już wyczuć, że coś jest nie tak. Próbowałem w obszarze samouczka różnych ataków, uników, umiejętności popiół wojenny i nawet miałem czas (ponieważ wszyscy chcieli zagrać w Silksong i prawie nie zauważyli Elden Ring ) na wypróbowanie kilku różnych postaci. Nic z tych rzeczy. Niedopasowanie sterowania występowało w obu przypadkach. Zaczęłam mieć atak paniki.
Są gry, które wydają się lepiej działać w trybie przenośnym Nintendo Switch 1, więc pomyślałem, że Elden Ring: Tarnished Edition będzie jedną z nich. Ale kiedy miałem zmierzyć się z potworem, który musi cię zabić, aby wysłać cię do obszaru samouczka, byłem zdruzgotany. Spadki klatek były nie tylko rażące, ale sprawiły, że gra była całkowicie niegrywalna na Nintendo Switch 2. Kiedy obraz pozostaje statyczny, można dostrzec piękno Złotego Drzewa, ale gdy tylko naciśniesz przycisk uruchamiania lub obrócisz aparat, ta Tarnished Edition staje się niekompletnym lub po prostu źle wykonanym portem, który nawet nie powinien istnieć.
Poprosiłem obsługę, aby pozwoliła mi, podobnie jak w przypadku wszystkich innych gier na stoisku Nintendo, nagrać choćby przebłysk ekranu rozgrywki, abym mógł przedstawić dowód wideo moich wrażeń, ale Bandai Namco odmówiło kilku obecnym dziennikarzom takiej możliwości.
Nie mam więc dowodu wideo, który przekonałby Cię do moich słów, ale wysłuchaj mnie: Jeśli naprawdę chcesz zagrać w Elden Ring i/lub Shadow of the Erdtree, śmiało, masz jedno z najlepszych doświadczeń w grach, jakie możesz dziś znaleźć. Ale proszę, nawet nie myśl o wypróbowaniu go na Nintendo Switch 2. Będziesz największym rozczarowaniem w swoim życiu, tak jak ja.








