Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
artykuły
Vaultbreakers

Od tajnego biura na uniwersytecie do pomocy od Square Enix: BetaDwarf robi ogromny skok dzięki nowej inwestycji

Duński deweloper stojący za Forced i Minion Masters otrzymał znaczną inwestycję od giganta stojącego za Final Fantasy. Rozmawialiśmy z założycielem studia.

Wczoraj informowaliśmy o tym, że duński BetaDwarf otrzymał dużą inwestycję od Square Enix. Inwestycja pomoże wypromować i sfinansować wydanie obecnego projektu studia Vaultbreakers - RPG akcji z widokiem z góry, w którą można grać samemu lub z przyjaciółmi.

Kiedy ta wiadomość została ogłoszona, porozmawialiśmy z dyrektorem generalnym BetaDwarf, Steffenem Kabbelgaardem, który oczywiście był zadowolony z nowej współpracy. Nie tylko pod względem zwiększonych możliwości finansowych, ale także pod względem wiedzy, jaką Square Enix może wnieść.

"Daje to pewne możliwości, jeśli chodzi o posiadanie większej ilości pieniędzy. Ale pomagają również radą i pomysłami, jak pracować z właścicielami konsol, przebić się na rynek japoński i tym podobnymi rzeczami, w których się specjalizują" – powiedział Kabbelgaard.

Vaultbreakers

Zabawa w chowanego na uniwersytecie


Inwestycja Square Enix jest pod wieloma względami zwieńczeniem podróży, która rozpoczęła się dość skromnie. Oczywiście nie ma w tym nic nienormalnego. Tak, to prawie banał, że firmy IT i twórcy gier zaczynają w piwnicy rodziców lub w pobliskiej kawiarni. Ale pierwsze "biuro" BetaDwarf jest nieco wyjątkowe.

Kiedy studio zostało założone w 2010 roku, początkujący programiści potrzebowali biura. Kiedy kilku z nich właśnie skończyło studia, rozwiązanie było oczywiste.

To jest reklama:

"Znaleźliśmy salę lekcyjną, która tak naprawdę nie była używana. Próbowaliśmy się tam wprowadzić na tydzień, żeby zobaczyć, czy ktoś nie przyjdzie i nas nie wyrzuci. Nie zrobili tego. Potem trochę szybko zdarzało się, że ktoś stracił mieszkanie i zamiast znaleźć nowe, wprowadził się tam. Wtedy wielu z nas zrobiło to, aby zaoszczędzić na czynszu. Skończyło się na tym, że mieszkaliśmy tam przez 9-10 miesięcy" – mówi Steffen Kabbelgaard, współzałożyciel dewelopera.

Ich początkowa faza rozwoju była więc rodzajem mimowolnej gry skradankowej, w której chodziło o to, aby nie rzucać się zbytnio w oczy na kampusie Uniwersytetu Aalborg w Ballerup. Kiedy wykładowca w końcu zorientował się, że pokój jest pełen mebli i komputerów, musieli się wyprowadzić, ale pomysł zamieszkania w miejscu pracy pozostał. BetaDwarf przeprowadził się do wspólnego domu w Karlslunde, zanim wrócił do Kopenhagi. Teraz, w prawdziwym biurze, wydali swoją debiutancką grę Forced - fabularną grę akcji z widokiem z góry, która otrzymała wiele pozytywnych recenzji i przyniosła studiu nagrodę.

VaultbreakersVaultbreakers
Zdjęcia z tajnego biura uniwersyteckiego. // Steffen Kabbelgaard
To jest reklama:

Wyzwania związane z grami online


Obecny projekt studia Vaultbreakers jest pod wieloma względami powrotem do korzeni, ponieważ po zboczeniu do bardziej strategicznego Minion Masters (który łączył w sobie gry typu tower defense i karciane), po raz kolejny zmierzył się z RPG akcji. Nie oznacza to jednak, że gra była łatwa do stworzenia, wyjaśnia Steffen Kabbelgaard.

"Nigdy wcześniej nie stworzyliśmy gry akcji opartej na rywalizacji, ani tak dużej gry przygodowej. Kampania trwa prawdopodobnie ponad 50 godzin, możesz grać w trybie współpracy lub solo - albo na konkurencyjnych serwerach, na których możesz spotkać innych graczy, albo na serwerach, na których nie możesz spotkać innych graczy. Unikalną rzeczą, którą chcemy wprowadzić, jest uczucie gry na intensywnym serwerze WoW, gdzie możesz ciągle spotykać innych graczy, którzy mogą ci pomóc lub cię zaatakować.

Bardziej techniczne elementy gry online były szczególnie trudne do wykonania, mówi założyciel studia.

"Kiedy robisz gry PvP, jest dużo infrastruktury online. Jest to o wiele trudniejsze niż w trybie kooperacji dla wielu graczy. Musi być jeszcze bardziej solidny, więc zajęło to dużo czasu. W tym samym czasie musisz poświęcić czas na tworzenie systemów zapobiegających oszustwom, a my musimy skonfigurować serwery w wielu miejscach na całym świecie, ponieważ muszą one być bardziej responsywne niż Minion Masters.

Vaultbreakers

Brak Web3, ale mnóstwo informacji zwrotnych


Dzięki grom takim jak odnosząca sukcesy gra MMORPG Final Fantasy XIV, Square Enix pokazało, że może tworzyć świetne gry online, a jeśli nic więcej, porażki takie jak Babylon's Fall dały im przydatną wiedzę na temat tego, czego NIE robić. Japoński gigant gier będzie więc mógł podzielić się wieloma przydatnymi doświadczeniami z BetaDwarf, a w ramach inwestycji do zarządu firmy dołączył Hide Uehara ze Square Enix Holdings.

Uehara jest również członkiem zarządu Blockchain Game Alliance i jako były dyrektor ds. rozwoju biznesu w Square Enix współinwestował w firmy Web3 wykorzystujące kryptowaluty i NFT. Steffen Kabbelgaard zapewnia nas jednak, że nie jest to coś, czego powinniśmy się obawiać, że stanie się częścią Vaultbreakers.

"Nie, to nie jest coś, co pojawi się w naszych grach. Po prostu w interesie Sqaure Enix było pilnowanie również tego. Ale to nie ma z nami nic wspólnego".

VaultbreakersVaultbreakers

Zamiast tego Square Enix wniesie cenną wiedzę, a według Steffena Kabbelgaarda ponad 20 osób z ich zespołu wydawniczego próbowało już swoich sił w Vaultbreakers.

Najważniejsza informacja zwrotna pochodzi jednak od samych graczy. W ciągu ostatniego tygodnia BetaDwarf zorganizował duży test rozgrywki, który dostarczył ważnych informacji.

"Zgłosiło się do nas już ponad 30 000 graczy, którzy przekazali nam wiele przydatnych opinii, zwłaszcza w odniesieniu do poziomu trudności. Wiele osób uważa, że gra w pojedynkę jest trochę zbyt trudna. Brakuje im sposobu na naukę gry, w której nie gra się w trybie rywalizacji, co jest bardzo odpowiednie, ponieważ pojawi się to w naszej następnej aktualizacji.

aultbreakers nie ma jeszcze okna startowego, ale możesz śledzić rozwój gry na jej stronie Steam.

HQ

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości