Polski
Gamereactor
recenzje
Enchanted Portals

Enchanted Portals

Wygląda i czuje się jak bezwstydna kopia Cuphead. Próbujemy dowiedzieć się, czy pod kreskówkową powierzchnią jest coś więcej.

HQ

Dziś wydaje się prawie niemożliwe, aby gra nie czerpała inspiracji z innych gier. W Enchanted Portals wydaje się, że deweloperzy z Xixo Game Studio grali w Cuphead aż do dnia, w którym zdecydowali się stworzyć własną grę, w zasadzie z całą inspiracją zaczerpniętą z tej gry. Nie udaje im się jednak osiągnąć szybkości i finezji swojej inspiracji, a problem leży głównie w tym, jak Enchanted Portals działa mechanicznie.

Są głównie trzy rzeczy, które są niepokojące i to są cała podstawa tego, jak doświadczam rozrywki w tej grze. Dwie z tych rzeczy dotyczą broni w grze. Aby zabić niektórych wrogów, musisz mieć broń o odpowiednim kolorze, aby pasowała do koloru wokół lub na wrogu. Przełączasz się między kolorami czerwonym (ogień), żółtym (wiatr) i niebieskim (lód) i robisz to na D-padzie. Innymi słowy, musisz zdjąć kciuk z joysticka, za pomocą którego kontrolujesz postać, aby przełączać się między tymi trzema. Trzeba to robić bardzo często, a problem polega na tym, że możesz się przełączać tylko wtedy, gdy postać jest całkowicie nieruchoma.

Inną negatywną rzeczą jest to, że kąt celowania jest zablokowany w stałych pozycjach, więc nie ma 180-stopniowego swobodnego ruchu podczas celowania, zamiast tego strzelasz na boki, po przekątnej lub prosto w górę. Jeśli wróg stoi poza którymkolwiek z tych kierunków, po prostu go nie trafiasz. Co więcej, tylko jedna z tych broni (wiatr) wystrzeliwuje wiele pocisków, z czego skorzystałyby wszystkie z nich. Trzecią negatywną rzeczą jest suma tych decyzji projektowych, a mianowicie, że płynność gry cierpi z powodu dwóch wcześniej wymienionych obszarów.

Enchanted Portals
To jest reklama:

Kreskówkowym stylem, uroczymi postaciami i chwytliwą muzyką Enchanted Portals stara się nas wciągnąć i uwieść dużą dawką uroku. Dwie czarodziejki Bonny i Penny są miotane w różnych światach, ale brak mapy wydaje się jedną z wielu straconych szans. I tak, to jest tak bardzo Cuphead, że prawie graniczy z plagiatem. Wszystko jest tak zaprojektowane, w tym wysoki poziom trudności, a kiedy grałem sam, miałem trudności z pierwszym bossem gry. Mimo że są zabawne tła, a uroczy styl kreskówki jest całkiem przyjemny, wiele z gry wydaje się bardzo pozbawione życia. Na ekranie jest wiele przeszkód, których należy unikać, a frustracja może często w kontekście gier prowadzić do chęci pójścia na całość, aby ukończyć wyzwanie. Nie tutaj. Tutaj frustracja jest po prostu szaloną frustracją, ponieważ gra jest nudna.

Enchanted Portals

Najgorsze jest to, jak gra robi sobie niedźwiedzią przysługę, ponieważ brakuje jej prędkości. Gdy brakuje przepływu, nerwy, który można powiązać z zabawą, również znika. Często musisz przejść kilka kroków, aby zatrzymać się i wyczyścić ekran, a elementy sterujące nie wydają się szczególnie zwinne ani responsywne. Istnieją jednak dwa wyraźne wyróżnienia. Jasne, kreskówkowy styl graficzny jest zabawny i ładny, ale cóż, w rzeczywistości nie jest jednym z nich. Wydaje się, że jest zbyt identyczny z tym, co Cuphead dał nam sześć lat temu, a ta gra wydawała się bardziej wyjątkowa. Zamiast tego jedną z mocnych stron jest muzyka, do której chętnie się podskakujesz, a bossowie w grze są całkiem zabawni. Tak więc, podczas gdy brakuje mu prędkości, staje się spoconym i zabawnym wyzwaniem w nauce wzorców ruchowych i unikaniu wszystkiego, co jest wysyłane w twoją stronę. Po nudnym początku gry jest jednak nieco większa prędkość w postaci np. podróży samolotem na miotle (zamiast wariantu Cuphead z samolotami) i skorzystam też z okazji, by wspomnieć, że motyw z czarodziejami i magią wydaje się pasować. To właściwie jedyna tożsamość w grze.

Enchanted Portals ma pewne powierzchowne cechy, które sprawiają, że podnosisz brwi, ale to, co naprawdę się liczy; to, co jest pod powierzchnią, w ogóle się nie mierzy. Bardzo rzadko zdarza się, że szukam informacji lub czytam wrażenia innych osób na temat gry, którą zamierzam zrecenzować, ale byłem ciekawy, kto stoi za grą. I pomimo faktu, że wydaje się, że jest rozwijany tylko przez dwie osoby (co oczywiście jest wyczynem wartym wspomnienia), nie mogę nie zgodzić się z licznymi wątkami i postami online o tym, jak trochę za bardzo zainspirowany i lubi Cuphead. Być może nie chcę posuwać się tak daleko, by oskarżać ich o zrobienie bezwstydnej kopii, myślę raczej, że wzór do naśladowania i inspiracja mogą być czymś miłym. Ale kiedy brakuje małej, ale jakże ważnej własnej tożsamości, a gra wcale nie jest zabawna, niestety nie mogę tego w ogóle polecić.

To jest reklama:
04 Gamereactor Polska
4 / 10
+
Zabawne bitwy z bossami. Świetna ciężka ścieżka dźwiękowa.
-
Brakuje mu szybkości i płynności. Ciągłe zmienianie broni jest frustrujące. Celowaniu brakuje swobody ruchów, co utrudnia walkę. Nudny projekt poziomów.
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

0
Enchanted PortalsScore

Enchanted Portals

RECENZJA. Przez Conny Andersson

Wygląda i czuje się jak bezwstydna kopia Cuphead. Próbujemy dowiedzieć się, czy pod kreskówkową powierzchnią jest coś więcej.



Wczytywanie następnej zawartości