Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
recenzje
Docked

Docked

Conny kiedyś pracował na dokach. Związek strajkuje, ma pecha. To trudne, tak trudne...

HQ

Kiedy brygadzista i współautor Gamereactor, Joel Petterson, zadzwonił z portu i poprosił mnie, żebym przyszedł na kilka dni uczciwej pracy, byłem niepewny. Na przykład przenosząc kontenery? Moja specjalność to wyruszanie w świat na przygody, ratowanie księżniczek i tym podobne. Ale jednocześnie nie jestem osobą, która unika nowego rodzaju wyzwań. Poza tym, jak szybko zauważył brygadzista Joel, bardzo podobały mi się wyzwania w Expeditions: A Mudrunner Game i do dziś gram w zeszłoroczne fantastyczne Roadcraft. Więc mimo pewnych wątpliwości założyłem najlepsze ogrodniczki i powoli ruszyłem do portu.

Właściwie jestem za to wdzięczny. Siedzenie w dużych żurawiach okazało się dla mnie idealne. Budzi we mnie coś w rodzaju uzależnienia "tylko trochę więcej", które trzyma mnie tam godzinami. Więc nawet jeśli tak naprawdę tylko przenosisz kontenery z jednego miejsca do drugiego, Docked radzi sobie z tym zadaniem bardzo dobrze.

Jakby moje sprytne wprowadzenie Bon Jovi nie było wystarczająco zabawne, postać w tej grze nazywa się Tommy. Gdy burza uderza w Port Wake, to on musi zakasać rękawy i pomóc ojcu oraz współpracownikom sprawić, by biznes znów rozkwitł. Wszystko zaczyna się od dojścia do kabiny ogromnego dźwigu STS, by zacząć ładowanie, i szybko staje się jasne, że wymaga to sporo umiejętności i finezji, by wykonać zadanie jak najlepiej. Aby zabezpieczyć kontener, trzeba ustawić dźwig z niezwykłą precyzją nad nim. Na szczęście duża część ekranu wypełniona jest szybkim przewodnikiem po wszystkich sterowaniach maszyny, a gdy już poczujesz się pewnie, łatwo go odwołać lub ponownie otworzyć i odświeżyć pamięć.

Docked
Sterowanie zajmuje dużą część ekranu, ale łatwo go ukryć lub wyświetlić jednym kliknięciem.
To jest reklama:

Oprócz ogromnych dźwigów używanych do załadunku i rozładunku ładunków ze statków, w porcie czeka też sporo pracy. Tutaj możesz przejąć kierownicę innych typów pojazdów – choć często są one jakąś wersją dźwigu. Niedługo potem zdajesz sobie sprawę, że sama praca może stać się dość powtarzalna. Ale tak właśnie działają wyzwania w grze. W rzeczywistości jedyną poważną wadą jest to, że Roadcraft uczynił ją znacznie bardziej zróżnicowaną i lepszą. Oczywiście, tematem jest praca w porcie, konkretnie praca na dźwigu, podczas gdy Roadcraft oferuje wiele różnych zadań. Ale to też fakt, że jesteś zmuszony do wykonywania dość podobnych zadań, a czasem nawet powtarzania tych, które już wykonałeś, sprawia, że czasem trudno utrzymać zainteresowanie. Chociaż zdarzały się chwile, gdy długo siedziałam podczas jazdy, potrzebowałam kilku przerw, żeby się nie zmęczyć. W grze możesz wykonywać dwie prace dziennie – być może by symulować dzień pracy postaci, ale bardziej prawdopodobne, by część zarządzająca, która tu również działa, miała miejsce.

Docked
Misje, w których możesz zrobić coś "innego", dodają grze odrobinę różnorodności. Na przykład tutaj musiałbym podnieść nowo zakupioną łódź redaktora naczelnego Marcusa, żeby można ją było przetransportować.

Oprócz zadań, które wykonujesz samodzielnie, możesz też podjąć różne kontrakty, aby zarobić trochę dodatkowych pieniędzy. Pieniądze przeznacza się na ulepszenie portu i zakup nowych pojazdów, co z kolei pozwala ci postępować i podejmować nowe, większe zadania. Mówiąc wprost, pozwala to rozwijać się historii. Niestety, ta część zarządzania finansami i umowami jest bardzo oszczędna i mogłaby zostać znacznie bardziej rozwinięta. Byłoby też miło zobaczyć, jak podpisane kontrakty dodają trochę życia i ruchu w porcie, ale przypuszczam, że to może mieć coś wspólnego z utrzymaniem stabilności wizualnej.

Bo mimo że maszyny i otoczenie są szczegółowe i imponujące, Docked czasem ma problemy z aktualizacjami obrazów. Jak wspomniano, trochę szkoda też, że więcej dźwigów i pracowników nie zajmuje się podpisanymi przez ciebie kontraktami. To wszystko to tylko liczby na ekranie. Fajnie byłoby mieć trochę automatyzacji i innych pojazdów, które mogłyby to wszystko ożywić. Na szczęście jest tu doskonała dbałość o szczegóły dotyczące maszyn, którymi sam sterujesz, a gdy zagrasz w jedną z tych sprytnych mini-gier naprawiających maszynę, naprawdę zauważasz drobiazgową dbałość o szczegóły. Uważam, że Docked radzi sobie dobrze graficznie, nawet jeśli szkoda, że czasem spada liczba klatek na sekundę.

To jest reklama:

Miło też jest to, że Docked przerywa dni pracy odrobiną rozmów radiowych między postaciami, a także że jest wiele wymagających i różnorodnych zadań. Ale przede wszystkim sterowanie maszynami jest naprawdę fajne. Zdarza mi się być całkowicie skupiony, gdy mocuję wyciągarki do czegoś, co trzeba przenieść z jednej strony portu na drugą. A kiedy mogę przełączać się między różnymi typami pojazdów, nadal uważam, że różnorodność jest całkiem dobra. Jednak chciałbym zobaczyć więcej takich rzeczy – załadowanie czegoś na ciężarówkę, a potem odjeżdża, żeby się rozładować. Wiem, że już wielokrotnie porównywałem do Roadcraft, ale tam otrzymałem dokładnie taką różnorodność zadań i maszyn. Tutaj jest trochę za dużo tego samego.

DockedDocked
Ogólnie gra wygląda wizualnie imponująco, choć liczba klatek na sekundę nie zawsze jest stała.

Chociaż jest dość wyrozumiała pod względem sterowania i precyzji, świetnie sprawia, że wszystko jest naprawdę wciągające. Trzeba ostrożnie radzić sobie z obciążeniem. Nie zdajesz się, jeśli wyrządzisz mu zbyt duże szkody i musisz zacząć zadanie od nowa. Nigdy nie jest szczególnie stresująca, ale pod względem precyzji jest wymagająca, a im lepszym kierowcą, tym bardziej rozrywkowa. Na całym albumie pojawiają się wyraźne pomoce wizualne; Zawsze wiesz, co trzeba zrobić, a także możesz przełączać się między różnymi perspektywami.

W pierwszej osobie wszystko staje się znacznie trudniejsze, ale też oczywiście bardziej realistyczne, choć muszę przyznać, że wolę oglądać maszyny z różnych perspektyw z zewnątrz. Przede wszystkim najważniejsze jest tu uczucie zabawy, gdy siedzę w kabinie maszyny. Docked może w zasadzie polegać na przesuwaniu ciężkich rzeczy, ale robi to znakomicie, a siedzenie za joystickiem na dowolnym z komputerów to, jak wiemy z legendy internetu, daje ci moc. Dlatego trudno mi sobie wyobrazić, jak taki symulator mógłby być skonstruowany w bardziej rozrywkowy sposób, niż Docked faktycznie potrafi. Mimo że są tam pewne niedopracowane elementy i że gra cierpi na tym, że ich poprzednia odsłona, Roadcraft, jest lepsza pod niemal każdym względem. Jeśli podobały Ci się wcześniejsze gry od tego dewelopera, zdecydowanie warto sprawdzić tę grę.

08 Gamereactor Polska
8 / 10
+
Maszyny są przyjemne w sterowaniu, stylowe i szczegółowe, bardzo wciągające, z doskonałymi pomocami wizualnymi
-
Prosta, niedopracowana sekcja zarządzania; nieco szarpane płynności animacji; powtarzalne, by robić te same zadania
overall score
to ocena naszych redaktorów. Jaka jest Twoja? Wynik ogólny jest średnią wyników redakcji każdego kraju

Powiązane teksty

Docked Score

Docked

RECENZJA. Przez Conny Andersson

Conny kiedyś pracował na dokach. Związek strajkuje, ma pecha. To trudne, tak trudne...



Wczytywanie następnej zawartości