Dlatego angielskie dialogi Resident Evil stały się tak notorycznie fatalne
Okazało się, że Capcom nie przestrzegał własnych procedur, co ostatecznie zaowocowało linijkami takimi jak kultowy klasyk "Byłeś prawie kanapką Jill".
Jeśli grałeś w pierwszą Resident Evil, gdy pojawiła się na PlayStation i Sega Saturn, z pewnością pamiętasz zdumiewająco innowacyjną i wizualnie oszałamiającą grę, która całkowicie zredefiniowała gatunek horroru w świecie gier, i do pewnego stopnia te standardy wciąż są aktualne. Ale możesz też pamiętać zupełnie zagadkowe dialogi, z których niektóre były tak fatalne, że dziś uważane są za równie kultowe i ikoniczne.
Kiepskie tłumaczenia były wtedy powszechne, ale Resident Evil było tak wyjątkowe, że Time Extension przeprowadziło teraz wywiad z Tomem Shiraiwa, byłym menedżerem lokalizacji w biurze Capcomu w Osace, by dowiedzieć się, jak powstały ponadczasowe kwestie takie jak "Byłeś prawie kanapką Jill" czy "Może być przydatne, jeśli ty, Mistrzu Odblokowywania, zabierzesz to ze sobą".
Okazało się, że projekt był tak ważny dla Capcomu i twórcy serii, Shinjiego Mikamiego, że standardowe procedury zostały obejęte, aby japoński oddział mógł mieć pełną kontrolę. Zazwyczaj Shiraiwa wysyłał swoje projekty do USA, gdzie inni pracownicy przejmowali i zajmowali się angielskimi, ale w tym przypadku Mikami zajmował się tym sam:
"Mikami faktycznie pojechał do studia w Tokio, żeby nagrać te angielskie głosy. I myślę, że ta sama firma pracowała też nad tekstem angielskim. [...] Myślę, że powodem tego jest to, że Mikami chciał bezpośrednio uczestniczyć w sesji nagraniowej i nadać temu bardzo zachodni, horrorowy klimat. [...] Więc faktycznie ominął mnie przy tym projekcie, co było wtedy bardzo rzadkie."
Powodem było to, że jak wspomniano, Mikami chciał zachować kontrolę twórczą przez cały proces i obawiał się, że jego wizja mogłaby zostać zaburzona. Shiraiwa kontynuuje:
"Zespół Mikamiego Resident Evil naprawdę chciał wszystko załatwić wewnętrznie. Wahali się nawet przed zatrudnianiem ludzi z zagranicy i innych działów Capcomu, poza Capcom Production Studio 4. Ich filozofia była taka, że jeśli wykorzystasz osoby zewnętrzne, nie będą w stanie w pełni przekazać tego, co chcą osiągnąć w grze, bo są outsiderami."
Dopiero gdy Mikami zauważył, że ludzie śmieją się z niektórych jego kwestii, on i zespół zrozumieli, że prawdopodobnie dokonali dokładnie tego, czego obawiali się, że zrobią inni. Dla Resident Evil 2 szukali więc pomocy z zewnątrz, a od tego czasu serial konsekwentnie prezentuje znacznie lepszy angielski.
Time Extension zweryfikowało twierdzenia Shiraiwy z Chrisem Kramerem, który pracował w Capcom w USA w latach 90., i on potwierdza te twierdzenia, dodając, że najgorsze teksty zdecydowanie nie pochodziły od niego ani jego współpracowników.






