Czy rozdział 3 to idealny moment, żeby się wykupić Dune: Awakening ?
Jest darmowa, to ulepszenie, a powracający gracze dostają pomoc.
Dune: Awakening miał zaskakująco dobry start, ale także, nazwijmy to, brakowało końcowej fazy z długą mapą drogową, by to zmienić. Dostaliśmy pierwsze rozszerzenie fabularne i dużą aktualizację, a teraz jesteśmy przy trzecim rozdziale, który wprowadził ogromne zmiany wraz z DLC, Raiders of the Broken Lands. Jeśli ktoś nie dostał informacji, aktualizacja jest darmowa, więc wróć do środka i zostań w cieniu.
DLC jest dość proste; Daje nowy wygląd kilku broni, nowe zestawy zbroi, mnóstwo nowych dekoracji do bazy oraz aż 74 nowe elementy budynku. Bardzo podoba mi się jego wygląd; Pasuje do gry, a ponieważ jest to tylko kwestia kosmetyczna, nie czujesz się omijany i musisz płacić więcej. Mimo to nie przeszkadzają mi duże, ogromne DLC, które kosztują, ale "drobne" takie DLC, które są tylko kosmetyczne, też są w porządku.
Gracze, którzy nie grają miesiąc lub dłużej, otrzymują pakiet, który pozwala im założyć nową bazę i zacząć od nowa. W porządku. Mam stosunkowo nowe narzędzie do przenoszenia bazy, więc mogę po prostu przenieść ją, jeśli chcę.
Aktualizacja rozdziału 3 jest, delikatnie mówiąc, ogromna. Zmienia mechanikę, dodaje nowe obszary i zmienia dynamikę gry. Dodaje nawet nowe, przerobione bronie oraz podstawowe codzienne ulepszenia, jak np. transportujący NPC akceptujący walutę przechowywaną w twoim banku. Dla mnie znacznie ważniejsze było zniesienie podatków oraz opcja odzyskiwania zagubionych pojazdów wprowadzona kilka miesięcy temu, ponieważ niektóre środki transportu są drogie w produkcji, a zbyt wiele pieniędzy zostało zmarnowanych na podatki. Ale ja mam zamiast tego podwójne bronie nożowe i Pyrocket, i to jest akceptowalne.
Rozwija narrację gry, ale co ważniejsze, usuwa mechanikę podatkową, która szczerze mówiąc niewiele zmieniła. Opuszczone bazy graczy muszą jeszcze otrzymać wystarczająco dużo obrażeń, zanim można je zgrabić, a w tym momencie pustynia i tak pochłonęła większość opuszczonych baz, do tego stopnia, że grabież opuszczonych baz nie ma sensu.
System Landsraad i postęp w grze przeszły gruntowną przebudowę, a wprowadzono nowy sposób podnoszenia rangi frakcji, poszerzający twoje możliwości. Dodatkowo dodano system augmentacji, jednak dotyczy on tylko ekwipunku końcowego. Podoba mi się, że Landsraad został bardziej uprościony, podobnie jak nowe lochy, które są zazwyczaj łatwiejsze do zdobycia przez schematy augmentów, skalują się w zależności od trudności stacji testowych. Chyba dom aukcyjny będzie zalany tymi przedmiotami dla tych z nas, którzy nie mają czasu na uprawę materiałów i Solari przez trzy, cztery godziny dziennie. Nie jestem pewien, czy większa interakcja z Landsraadem jest zaletą, ale jednocześnie ułatwia śledzenie postępów i interakcji. Nagrody są absolutnie ważne dla codziennej rozgrywki, więc ich szukanie ma dużo więcej sensu niż wcześniej i dodaje kolejny poziom zamiast czystego codziennego grindu.
Główną nowością jest mapa lądowa, gdzie dosłownie opuszczasz sandbox i wcześniej można było trafić do jednego z dwóch centrów społecznych lub do Głębokiej Pustyni, gdzie odbywa się większość zaawansowanego grindu, gdzie, szczerze mówiąc, znacznie bezpieczniej jest farmić materiały do podstawowego rzemiosła. Jednak wciąż jest to trochę mylące, bo fakt, że gra pomaga ci pamiętać, gdzie jesteś, mówi wszystko, a ja naprawdę muszę móc bardziej oddalić obraz. Ale przynajmniej nie muszę się martwić o wodę i paliwo, latając po mapie lądowej.
Dodano pięć nowych stacji testowych – wersję lochu Dune: Awakening. Można je farmić, a podoba mi się, że można samodzielnie ustawić poziom trudności, co dobrze współgra ze zmianą siły uderzeń NPC, bo to było całkowicie poza skalą niektórych istniejących stacji testowych. Nie usuwa to ultra-hardcore'owej części gry, bo najlepszy sprzęt i nagrody nadal są dla tych, którzy radzą sobie z najgorszymi częściami, ale jeśli nie masz grupy znajomych lub po prostu nie masz dwóch godzin na przejście tego samego lochu, możliwość skalowania poziomu trudności sprawia, że gra jest znacznie przyjemniejsza dla tych quasi-casualowych graczy, którzy po prostu lubią grę, a nie chcą ją zdominować.
Niestety, NPC z Deep Desert zadają teraz więcej niż dwukrotnie dużo obrażeń, co znacznie utrudnia grę solo. To irytujące, bo ogranicza możliwość farmienia plasteela potrzebnego do T6, czyli endgame poziomu ekwipunku. Osobiście już pogodziłem się z tym, że można zdobyć ten zasób przez poszukiwanie skarbów na pustyni, bez względu na czasochłonność, ale dla tych, którzy są przyzwyczajeni do farmienia wraków statków, będzie to lekko irytujące.
Dzięki nowej aktualizacji Funcom naprawił krytykę wymuszonego PvP, ale zadbał, by choć gracze solo mają trudny, ale nie niemożliwy czas, najlepszym sposobem gry jest granie z przyjaciółmi, tak jak powinno być, bo na Arrakis przetrwanie w pojedynkę jest surowe i okrutne.









