Corsair Galleon 100 SD
Twoja klawiatura powinna mieć wbudowany Stream Deck.
Ciekawe, ale kosztowne podejście to najlepsze opisać, bo Corsair nie tylko zmienił numery, ale zrobił z niego Stream Deck czy cokolwiek chcesz, bo całość można zaprogramować według własnego uznania. A ponieważ można wyświetlać ikony, możesz dostosować je według własnego uznania.
Ale sama klawiatura też nie jest słaba. Zastosowano częstotliwość 8000 Hz, platformę Axon, aluminiową obudowę oraz sześć warstw tłumienia dźwięku, i to działa, zwłaszcza że sama rama jest nieruchoma przy naciśnięciach klawiszy i stanowi bardzo solidną platformę. Ma nawet cyberpunkowy pasek świetlny na górze klawiatury, który jest subtelny i dyskretny. Moje stare zestawy z ciemnoczerwonym lub ciemnoniebieskim na czarnym byłyby idealnym dopasowaniem.
Jak większość wysokiej klasy klawiatur, ma podpórkę pod dłoń, a fakt, że jest magnetyczny i wykonany z tkaniny, to duży plus, bo mam już dość twardych klawiatur z gumy. To, co ma on, czego rzadko widziałem gdzie indziej, to prawdziwy przepust USB, używający osobnego kabla USB. To naprawdę genialne, jeśli często używasz pendrive'ów lub przełączasz odbiorniki USB na peryferiach i nie chcesz podłączać ich do części I/O płyty głównej ze względu na ograniczenia fizyczne, bo ten port powinien być podłączony bezpośrednio do płyty głównej.
Corsair w ostatnich latach nieustannie się rozwija, a Galleon 100 SD to wyraźny znak, że Corsair potrafi stworzyć klawiaturę z najwyższej półki, zbudowaną jak produkt z najwyższej półki. Jest całkiem smukły, mimo wielu elementów projektowych zintegrowanych ze względu na prostą funkcjonalność.
Klawiatura numeryczna została zastąpiona dwoma obrotowymi pokrętłami, osobiście wolę zostawić jedno z nich dla głośności, podczas gdy duży wyświetlacz LCD z ograniczeniem 1280x720 znajduje się pod pokrętłami, ale na 12 klawiszach LCD. Ze względu na to, że działają jak małe ekrany, wykonane są z przezroczystego gumowego materiału i nie używają przełączników mechanicznych, lecz są typu membranowego, co zwiększa ich chwiejność. To pozwala na ekstremalną personalizację w zależności od użytego programu – albo możesz po prostu ustawić go na klawiaturze numerycznej, jeśli jest to potrzebne – choć pod względem pisania jest to gorszy numeryk. A ekran jest naprawdę dobrze zmontowany. Rozdzielczość jest akurat wystarczająca, by obraz nie był pikselowany podczas oglądania z normalnej odległości.
I to w pełni zintegrowany Elgato Stream Deck. Łatwe w użyciu, można przeciągnąć i upuść do końca, a jednocześnie oszczędzać miejsce, ponieważ Stream Decki są zwykle osobne i zajmują miejsce. Lubię mieć wbudowane w klawiaturę informacje w czasie rzeczywistym o CPU i GPU. Zwiększa jednak powierzchnię klawiatury, więc zapaleni gracze FPS-ów używający 65% klawiatur pod kątem 45 stopni nie będą chcieli tego rozwiązania. Integracja daje także dostęp do rynku Elgato. To trochę jak sklep z aplikacjami, gdzie płacisz 10 funtów za motyw kolorystyczny i wiele rzeczy nie jest kompatybilnych. Mimo to wszystkie widżety funkcjonalne wydają się być darmowe, w tym Discord i Nvidia, ale wiele z nich to po prostu bardziej zaawansowany interfejs, który funkcjonalnie nie różni się od zwykłych klawiszy multimedialnych.
Przełączniki to MLX Pulse od Corsair, gdzie przy 80M są zaskakująco ciche i zazwyczaj przyjemne do codziennego używania. W tej cenie spodziewałbym się przełączników magnetycznych, a nie mechanicznych, ale na tym poziomie to przede wszystkim kwestia preferencji.
Chociaż generalnie lubię przejście Corsaira na oprogramowanie internetowe, zwłaszcza że mój komputer ma już zdecydowanie za dużo małych sterowników, to przy klawiaturze, a zwłaszcza tej, przegląd często się gubi, a bardziej przyjazny interfejs jest lepszy. Naturalnie trudno jest uprościć taki interfejs przy wszystkich opcjach, ale większość funkcji można objąć istniejącymi klawiszami multimedialnymi. A, i wymaga trochę dopracowania, jak podstawowy przycisk "powrót do startu" po aktualizacji oprogramowania, gdzie trzeba użyć funkcji przeglądarki, bo aplikacja webowa nie potrafi wrócić do głównego interfejsu...
Podoba mi się możliwość personalizacji i łatwe przełączanie jej między urządzeniami. Głównie używałem go jako numerki-klawiatury lub zaawansowanego kontrolera multimediów, z trzecim zestawem do sterowania wieloma makra, bo to też jest możliwe. Bardzo bym chciał, gdyby była modułowa, z lewym ustawieniem lub opcją wolnostojącego, bo klawiatura i tak jest przewodowa. I to prowadzi mnie do kolejnego punktu; Dlaczego to nie jest bezprzewodowe? Wątpię, by ilość danych przesyłanych przez część Stream Deck była aż tak duża, by to uniemożliwiało, a przy cenie 310 funtów nie jest to nierozsądne żądanie.
Podsumowując, jest kilka rzeczy, które można poprawić, jak interfejs sterownika, a inne nie, jak brak łączności bezprzewodowej, ale jeśli jesteś aktywnym użytkownikiem gadżetów podobnych do Stream Deck, to ta klawiatura ma sens, albo jeśli wolisz wszystkie opcje, które daje przełącznik, programowalna klawiatura numeryczna oraz dwa tarcze obrotowe.



