Gamereactor



  •   Polski

zaloguj się
Gamereactor
zapowiedzi
1001 Threads of Mizan

1001 Threads of Mizan Bezpośrednie wrażenia: Spider-Man spotyka Aladyna

Zagraliśmy w jedną z największych niespodzianek z ONL tego Gamescomu i jesteśmy ostrożnie optymistyczni wobec tego unikalnego doświadczenia kooperacyjnego.

Zaskoczyło mnie, gdy reżyser gry Threads of Mizan powiedział, że jedną z największych inspiracji gry był Marvel's Spider-Man. Kooperacyjna przygodowa akcja osadzona w fantastycznej wersji Silk Road nie przywodziła od razu wyobrażeń Spider-Mana huśtającego się po Nowym Jorku, ale gdy miałem okazję zapoznać się z grą, od razu zrozumiałem, co twórcy mają na myśli.

1001 Threads of Mizan, jeśli przegapiłeś ujawnienie ONL, to nowa kooperacyjna gra akcji i przygody od MBC Game Studio. Świat ma zostać opanowany przez złego króla, który jest zdeterminowany, by przepisać historie, by przedstawić siebie jako bohatera, zmieniając tym samym bieg historii. Naszym celem jest oczywiście powstrzymanie tego poprzez walkę z kolosalnymi bossami w trybie trzecioosobowym, a także w powietrzu dzięki latającemu dywanowi.

HQ

Latający dywan to największa unikalna cecha Tales of Mizan, z krótkiego dema, które mieliśmy. Akcja i walka są znane osobom, które grały w trzecioosobowe gry akcji/przygody. Możesz trafiać lekkimi atakami, silniejszymi, specjalistycznymi atakami dostosowanymi do swojej klasy, umiejętności, a w obronie masz opcje blokowania i unikania, z parowaniem, bo dziś wszystko musi mieć funkcję parowania. To graniczy z schematycznością, ale pomiędzy walkami z legionem dżinów możesz wznieść się wysoko na latającym dywanie. Sposób, w jaki porusza się dywan, na początku jest nieco nieokiełznany, ale gdy już się go opanujesz, uczucie przypomina siedzenie po Nowym Jorku w grach Spider-Man od Insomniac. Możesz przyspieszać, skręcać, toczyć się i używać dywanu, by przeciwdziałać atakom bossów. To nie jest wierzchowiec ani towarzysz, jeśli od razu pomyślisz o czymś takim jak dywan Aladyna czy peleryna z Doktora Strange'a.

Zamiast tego dywan jest narzędziem, do którego prawdopodobnie bardzo się przywiązam w trakcie gry. Z dema wynikało, że Threads of Mizan wybiera pętlę opartą na sesjach, gdzie wybierasz bossa, pokonujesz go i powtarzasz w kółko, aż znudzi się strukturą. Według twórców tak nie jest, a Threads of Mizan to gra, którą można ukończyć. Nie potrzebujesz nawet kilku kumpli, jeśli nie chcesz ich przeżyć. Zamiast tego MBC Game Studio wybiera podejście dla jednego gracza, które lepiej sprawdza się z przyjaciółmi. Stało się to jasne podczas naszej sesji rozgrywki, w której dołączył do nas inny członek prasy i dyrektor gry. Choć mogłem się spokojnie odciąć i przetrwać, współpracując z zespołem, udało nam się zadawać znacznie więcej szkód i znacznie efektywniej pokonywać każdego przeciwnika.

To jest reklama:
1001 Threads of Mizan

W Threads of Mizan są trzy klasy do wyboru. Każda oferuje różne cechy, ponieważ MBC Game Studio chce uniknąć jednorodności klas jak zarazy. Możesz jednak zbudować swoją postać według innego stylu. Załóżmy, że chcesz bardziej defensywnego pojedynkowicza, możesz swobodnie sprawdzić, jak to działa. W naszym demie trzy klasy były zoptymalizowane do tego, co potrafią najlepiej. Grałem Yusarą, postacią bardziej nastawioną na dystans, która nie zadaje tyle obrażeń co pojedynkowicz ani nie ma tyle zdrowia co czołg, ale może usiąść z tyłu areny i strzelać strzałami. To działa zarówno dla tchórzy, którzy nie chcą angażować się w walkę wręcz, jak i dla tych, którzy chcą zwrócić uwagę przeciwnika. Wielokrotnie udało mi się odciągnąć bossa od powalonego sojusznika, żeby mój drugi mógł go wskrzesić.

Poza latającym dywanem, tam, gdzie Threads of Mizan naprawdę błyszczał w swoim krótkim demie, była wielka, kolosalna walka z bossem. Walczyliśmy z Nazjush, czteroręką, szkieletową kobietą z trailera. Rzucała kamieniami, burzyła cały system jaskiń wokół nas i strzelała ostrymi kamieniami jak kulami z karabinu maszynowego. Walka z bossem sprowadzała się do unikania i trafiania w słabe punkty, ale patrząc na to z tej uproszczonej perspektywy, byłoby to krzywdą dla filmowej areny, animacji i muzyki Threads of Mizan.

1001 Threads of Mizan1001 Threads of Mizan
To jest reklama:

Jeśli mam jedną obawę, to chodzi o to, czy ta gra znajdzie swoją publiczność. Threads of Mizan wkracza w przestrzeń kooperacyjnej akcji, która jest już dość nasycona. Rozgrywka jest zabawna i filmowa, ale poza dywanem, wielu graczy zna ją na pewno z siebie. Wypuszczanie jakiejkolwiek gry dziś to rzut monetą, a jednak pozostanę ostrożnie optymistyczny co do 1001 Threads of Mizan, tak jak twórcy.

Powiązane teksty



Wczytywanie następnej zawartości